Kryptowaluty – czy opłaca się?

Czy opłaca się inwestować w kryptowaluty?

Kryptowaluty istnieją od 2009 roku i każdym rokiem stają się coraz bardziej popularną i pożądaną walutą. Rokrocznie ten rynek przechodzi ewolucję, czy też uaktualnienia. Wiele osób pozostaje jednak sceptycznych i nieufnych wobec kryptowalut, ich pozyskiwania, oraz ich użytkowania. Poniżej przeczytacie, czy warto w nie inwestować, jak dużo osób je posiada i jakie są przewidywania na nadchodzącą przyszłość dla tego rynku.

Stale rosnąca liczba inwestorów

Jak już zapewne wiecie, 11 lat temu rynek kryptowalutowy rozpoczął swoją działalność. Jeszcze w 2010 roku zaledwie kilkaset osób posiadało przynajmniej 0,1 bitcoina, który jest najpopularniejszą kryptowalutą na świecie. Jak to wygląda dzisiaj? W roku 2020 zarejestrowano największą liczbę portfeli w historii, bo ponad 3 miliony, dokładnie 3 054 282.

Rzecz jasna, takie informacje niewiele nam dają bez zarysowanej linii trendu. Potrzebujemy większą ilość danych z lat pomiędzy 2010, a 2020 rokiem. W 2014 roku bitcoin przekroczył granicę miliona posiadaczy, natomiast dwa lata później ta liczba już się podwoiła.

Wyraźnie widać, że bitcoin już dawno przestał być uznawany za chwilową modę i ciekawostkę. Oczywiście, zdarzają się pękające bańki i bessa na rynku kryptowalutowym, tak jak w 2017 roku. Należy jednak zwrócić uwagę, że w szerszej perspektywie wzrost inwestorów na tym rynku jest w miarę stabilny i dzięki temu takie waluty jak bitcoin, czy drugi najbardziej popularny na świecie ethereum, zyskują coraz mocniejszą pozycję. Zarówno pod względem wartości, jak i zaufania społecznego.

Coraz mniej możliwości manipulacji

Przypomnijmy sobie na przykładzie bitcoina, w jaki sposób funkcjonują kryptowaluty. Bazują one na open source, czyli otwartym kodzie dostępnym dla każdego zainteresowanego. Oczywiście nie do edycji, a do wglądu. Gdy zdarza się ewentualna zmiana we wspomnianym kodzie, następuje demokratyczne głosowanie, przez co bitcoin potocznie nazywany jest walutą demokratyczną.

W momencie, gdy liczba inwestorów jest niewielka, łatwo wpłynąć na tych mniej świadomych poprzez aktywność na internetowych forach i w mediach społecznościowych, popartą racjonalnymi argumentami. W przypadku, gdy liczba osób posiadających kryptowaluty się zwiększa, taka manipulacja jest znacznie trudniejsza.

Rzecz jasna 3 miliony posiadaczy portfeli z bitcoinami to wciąż relatywnie niewielka liczba, jednak daje nadzieję na dalszy rozwój, ograniczenie manipulacji i stabilizację waluty.

Waluta deflacyjna

W dobie dzisiejszego kryzysu można czasami usłyszeć informacje, jakoby banki centralne dla danej waluty, na przykład NBP dla polskiego złotego, czy też Europejski Bank Centralny dla euro, dodrukowują pieniądze w celu pobudzenia rynku. Krótkofalowo takie rozwiązanie ma sens, jednak z tego powodu wartość waluty maleje, co jest równoznaczne z inflacja i nieuchronnym wzrostem cen towarów w długim okresie czasu.

W przypadku bitcoina nie ma takiej możliwości z bardzo prostego powodu. Od samego stworzenia kryptowaluty, algorytm został zaprojektowany na „istnienie” 21 milionów bitcoinów. Na ten moment zwyczajnie nie da się „dodrukować” tej waluty, czyli liczba 21 milionów jest stała i kontrolowana. Z tego powodu bitcoin nazywany jest walutą deflacyjną, ponieważ skoro wśród walut tradycyjnych istnieje zagrożenie inflacji, to ich względem wartość bitcoina automatycznie wzrasta.

Czy warto inwestować w kryptowaluty?

Coraz więcej usług może zostać opłaconych za pomocą bitcoina, bądź innej kryptowaluty. Obecnie scenariusz wyparcia tradycyjnych walut przez kryptowaluty to melodia przyszłości, która jednak przestała być science-fiction. Wszystkie dane z ubiegłych lat wskazują na to, że inwestycja w bitcoina powinna być dobrym wyborem. Stały wzrost liczby użytkowników, ich zaufania, oraz samej wartości kryptowaluty powinien być odpowiednimi argumentami do inwestycji w kryptowaluty.

Rosnące ceny zdecydowanie zachęcają do zakupu. Z drugiej strony, sceptycy odradzają transakcje, ponieważ, jak wykres Bitcoin pokazuje, notowania po długofalowym wzroście przestają być tak pozytywne. Wzrost nie może utrzymywać się w nieskończoność, ponieważ tak już działają mechanizmy giełdowe. Sceptycy spodziewają się pęknięcia bańki spekulacyjnej. Zachęceni sukcesami swoich poprzedników inwestorzy dołączają do grona zwolenników kryptowalut, co przyczynia się do szybkiego wzrostu. Niestety, ryzyko i opłacalność rosną wraz z ich decyzjami o zakupie.

Co więcej, osoby które zainwestowały w bitcoin w przeszłości, mogą zdecydować na sprzedaż, co może spowodować załamanie kursu. Wspominana wcześniej bańka spekulacyjna pękłaby, gdyby inwestorzy zdecydowaliby masowo sprzedać Bitcoin.

Wykres kryptowalut od początku ich istnienia pokazuje jednak, że pomimo takiego załamania, Bitcoin za każdym razem znów zaczyna rosnąć. Ktoś kto inwestuje pieniądze które jest w stanie stracić i jest gotów trzymać je pomimo spadków, ostatecznie zawsze „odbija” się od dna.

Jeśli ten temat Cię interesuje, to zapraszam do naszych pozostałych tematów na temat kryptowalut tutaj.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Join Our Newsletter

Pellentesque id elit tempus, semper nibh quis, dictum neque.